Dzienniki Pisano

Spis treści:

Słowo wstępne

Tym razem z Pizy, bez wizy...

Widać nawet w kraju Dantego żaden ze mnie poeta, więc może będę pisać prozą (życia). W pobliżu najbardziej znanej porażki architektonicznej znalazłam się, aby poznać lepiej Toskanię i pewne zagadnienia układów dynamicznych. Obawiam się, że zrozumienie włoskiego przyjdzie mi łatwiej niż pojęcie grup Liego, zgłębiać będę raczej kolejne butelki Chianti, a nie gładkie potoki, błądzić we włoskich uliczkach niż na kracie Zd i po dwóch tygodniach będę wszystkich przekonywać, że twierdzenie Parmezana-Spaghettiego mówi o istnieniu nieskończenie wielu rozwiązań zagadnienia kolacji przy założeniu istnienia wina. Jednak najważniejsze twierdzenie, którego dowód poznam na tym wyjeździe już znam: wieża jest krzywa, i to prawdopodobnie z każdej strony bardziej.

Włochy nie tylko wymuszają ciągłe dzielenie się wrażeniami, ale jako stolica sztuki zasługują też na godne uwiecznienie. Dlatego Paulina Grzegorek, moja wyjazdowa współplotkara, na potrzeby Dziennika Pisano została fotografem prasowym.

Agata Kwaśnicka

Pisa

[powrót]